II Ka 250/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Koninie z 2018-10-19
Sygn. akt II Ka 250/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 października 2018r.
Sąd Okręgowy w Koninie II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSO Agata Wilczewska
Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Sobieraj
po rozpoznaniu w dniach 28 września 2018r. i 19 października 2018r.
sprawy A. R. i M. R. (1)
oskarżonych z art.158§1k.k. z oskarżenia oskarżyciela posiłkowego - subsydiarnego D. P. (1)
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonych
od wyroku Sądu Rejonowego w Kole
z dnia 8 maja 2018r. sygn. akt II K163/17
I. Utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok.
II.
Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. B. F. kwotę 619,92zł (w tym VAT) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżycielowi posiłkowemu D. P. (1) z urzędu
w postępowaniu odwoławczym.
III. Zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w kwotach po 349,96zł i wymierza im opłaty w kwotach po 100zł za to postępowanie.
Agata Wilczewska
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 8 maja 2018 r. Sąd Rejonowy w Kole, sygn. akt II K 163/17, oskarżonych A. R. i M. R. (1) uznał za winnych tego, że w dniu 25 maja 2016 r. w K. przy ul. (...) w woj. (...), działając wspólnie i w porozumieniu, dokonali pobicia D. P. (1) w ten sposób, że bili go rękami i kopali go po całym ciele, w wyniku czego spowodowali u niego obrażenia ciała w postaci: złamania V kości śródręcza lewego, otarcia naskórka i stłuczenia tułowia, stłuczenia głowy z zasinieniem oczodołowej lewej i prawej okolicy zamałżowinowej, rany górnej wargi, stłuczenia i zasinienia okolicy lędźwiowej, linijnego otarcia naskórka szyi, zasinienia okolicy policzkowej lewej, które to obrażenia naruszają prawidłowe funkcje narządów ciała na okres powyżej 7 dni, tj. popełnienia przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 158 § 1 k.k., przy zastosowaniu art. 37a k.k., wymierzył im kary grzywny w wymiarach po 100 stawek dziennych w wysokości po 10 zł każda z nich.
Na podstawie art. 46 § 2 k.k. Sąd orzekł wobec oskarżonego A. R. nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego D. P. (1) w kwocie 500 zł.
Nadto, na podstawie art. 46 § 2 k.k. Sąd orzekł wobec oskarżonego M. R. (1) nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego D. P. (1) w kwocie 500 zł.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonych A. R. i M. R. (1) zaskarżając go w całości. Orzeczeniu zarzucił:
1.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych przy ustalaniu przebiegu zdarzenia, że pierwszy na Policję o interwencję zadzwonił D. P. (1) mimo, że
z notatki urzędowej Komendy Powiatowej Policji w K. wynika, że pierwsze zgłoszenie było o godz. 14:00:58 z telefonu o nr (...), a to zgłoszenie na policję dokonała M. R. (2) - żona A. R.
z uwagi na naganne zachowanie P. P. (1) zwłaszcza, że
w dalszej części uzasadnienia Sąd Rejonowy w Kole pośrednio powołuje się na to, że to M. R. (2) jako pierwsza zdzwoniła na policję, a mimo to pomija tę okoliczność przy ustalaniu przebiegu zdarzeń w stanie faktycznym; wskazana okoliczność ma istotne znaczenie, ponieważ to z uwagi na wezwanie policji przez M. R. (2), D. P. (1) chcąc odciągnąć uwagę od zachowania swojego brata, pomówił A. R. oraz M. R. (1) o pobicie; nadto oskarżeni wiedzieli od M. R. (2), że jest wezwana policja i dlatego na pewno nie dopuściliby się pobicia D. P. (1) wiedząc, że w każdej chwili mogą pojawić się u nich w domu policjanci wezwani na interwencję,
2. błąd w ustaleniach faktycznych, że D. P. (1) spotkał się z ciotką A. P. i byli na zakupach, mimo że wskazane ustalenie pozostaje w sprzeczności z zeznaniami P. P. (1), a Sąd Rejonowy w Kole całkowicie pominął występujące w tym zakresie rozbieżności w ich zeznaniach; a przez to nie można przyjmować, że A. P. widziała D. P. (1) przed przyjazdem Policji i jej twierdzenia mają uwiarygodniać zeznania D. P. (1), że stwierdzone u niego obrażenia powstały w wyniku postępowania oskarżonych,
3.
błąd w ustaleniach faktycznych, że A. R. i M. R. (1) pobili D. P. (1), mimo że brak jest jakichkolwiek obiektywnych dowodów w tym zakresie zwłaszcza, że w zakresie przebiegu zdarzenia zeznania D. P. (1) złożone w toku postępowania przygotowawczego i w toku postępowania sądowego są ze sobą sprzeczne (raz podaje, że był bity i kopany jak leżał na ziemi, a następnie, że nie został przewrócony i był bity oraz kopany jak kucał), nadto sprzeczne są z zeznaniami P. P. (1) (świadek podaje, że jego brat był bity i kopany jak stał, czyli przedstawił trzecią wersję przebiegu zdarzenia); ponadto zeznania D. P. (1) w zakresie powstania obrażeń ciała na jego twarzy, ujawnione na dołączonych do akt zdjęciach, jak wynika z opinii biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej R. U. nie korelują
z charakterem tych obrażeń (są to lekkie obrażenia ciała, powstałe w wyniku słabych i miernych uderzeń, o oskarżyciel posiłkowy podaje, że był 4 - 5 razy mocno, po męsku pięściami uderzany w twarz); ponadto z uwagi na brak obdukcji lekarskiej i opisu wyglądu obrażeń ciała, jakie posiadał D. P. (1), biegły lekarz nie mógł dokonać oceny, kiedy powstały obrażenia ciała opisane w dokumentacji medycznej w niniejszej sprawie, a uwzględniając, że dzień wcześniej D. P. (1) uczestniczył w zastraszaniu J. O. przy użyciu kija przypominającego kij bejsbolowy wskazuje, że obrażenia ciała mogły powstać dzień wcześniej w związku z tym zdarzeniem, którego dotyczyło postępowanie przygotowawcze prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Kole o sygn. akt (...) jednakże z uwagi na oddalenie wniosku dowodowego w postaci przesłuchania w charakterze świadka J. O. oraz policjanta J. S. oskarżeni zostali pozbawieni możliwości wykazania, że u D. P. (1) obrażenia ciała mogły powstać dzień wcześniej, na co w swojej opinii wskazywał lekarz medycyny sądowej R. U., w zakresie wszystkich posiadanych przez oskarżonego obrażeń ciała,
4.
błąd w ustaleniach faktycznych, że A. R. w obecności Policji przyznał, że uderzył ręką D. P. (1) mimo, że A. R. kategorycznie zaprzecza, aby podawał policjantowi takie okoliczności; oskarżony potwierdza, że była rozmowa przy policji o szarpaninie, ale pomiędzy D. P. (1) i bratem jego żony w 2014 r.; okoliczność tę potwierdziła M. R. (2), która podała, że opowiadaliśmy o szarpaninie, że taka sytuacja miała miejsce wcześniej, że P. ciągle nas zaczepia; ta szarpanina miała miejsce pod koniec sierpnia 2014 r.; nadto policjant A. B. w czasie przesłuchani przed Sądem Rejonowym w Kole sam podał, że ciężko było dogadać się skąd te obrażenia; na miejscu robił zapiski w notatniku, chodziło o dane personalne; z uwagi na kłótnie nie można było nic więcej wpisać do notatnika (k. 112, wers 6 - 7 od góry); tym samym
z uwagi na wskazane wyżej okoliczności nie można przyjmować, że A. R. miał przyznać się do uderzenia oskarżyciela posiłkowego zwłaszcza, że on temu kategorycznie od samego początku zaprzecza, a policjant nie miał pewności z uwagi na hałasy i kłótnie na miejscu, co i kto dokładnie mówił; zatem wskazany zapis w notatniku policjanta nie może być wiarygodnym dowodem w niniejszej sprawie; zwłaszcza, że policjantka M. A., uczestnicząca w tej interwencji, nie pamiętała, aby wskazane stwierdzenie z usta oskarżonego padło,
5.
rażące naruszenie przepisów postępowania art. 7 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. które miało istotny wpływ na treść orzeczenia poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, podjęcie tej oceny w sposób dowolny, sprzeczny
z zasadami wiedzy oraz uniemożliwiający ustalenie prawdy obiektywnej,
w szczególności w zakresie analizy zeznań D. P. (1), P. P. (1) i A. P., że mimo występujących istotnych sprzeczności w ich zeznaniach i pomiędzy ich twierdzeniami oraz braku obiektywnych dowodów potwierdzających ich wersję przebiegu zdarzenia,
a także uwzględniając głęboki konflikt jaki występuje pomiędzy nimi
a oskarżonymi Sąd Rejonowy w Kole w pełni dał im wiarę chociaż, z opinii lekarza R. U. wynika, że nie ma pewności, kiedy powstały obrażenia ciała u D. P. (1), a mechanizm powstania obrażeń na twarzy nie koreluje z zeznaniami D. P. (1) i złamanie kości ręki mogło powstawać w wyniku samookaleczenia, na co od samego początku powoływali się A. R. i jego żona, jeszcze w czasie interwencji policji na miejscu zdarzenia.; a nadto oskarżyciel posiłkowy miał interes, aby pomówić oskarżonych o spowodowanie mu obrażeń ciała z uwagi na naganne zachowanie tego dnia jego brata wobec M. R. (2), aby umniejszyć i odsunąć oskarżenia wobec P. P. (1); nadto nie ma żadnego obiektywnego naocznego świadka przedmiotowego zdarzenia, a przez to nie dające się usunąć wątpliwości powinny być uznawane na korzyść oskarżonych i ich uniewinnienie w przedmiotowej sprawie.
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku
i uniewinnienie A. R. oraz M. R. (1) od popełnienia zarzucanego im czynu, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kole.
W odpowiedzi na apelację pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego D. P. (1) wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku, zasądzenie od oskarżonych zwrotu kosztów postępowania odwoławczego oraz zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz oskarżyciela posiłkowego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, albowiem nie zostały one uiszczone nawet w części.
Sąd odwoławczy zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy oskarżonych A. R. i M. R. (1) okazała się bezzasadna.
W ocenie Sądu Okręgowego, dokonana w niniejszej sprawie ocena dowodów została przeprowadzona w sposób prawidłowy, z uwzględnieniem zasad wiedzy, logiki oraz doświadczenia życiowego. Zaskarżone orzeczenie pozostaje, więc w pełni pod ochroną zwłaszcza przepisu art. 7 k.p.k. Sąd Rejonowy wskazał jakie okoliczności uznał za udowodnione, wyjaśniając które ze zgromadzonych dowodów i z jakiego powodu uznał za wiarygodne, a którym tej wiarygodności odmówił. Tok rozumowania Sądu przedstawiony w pisemnych motywach wyroku jest czytelny oraz poprawny logicznie, zaś wywiedzione ostatecznie wnioski oparte zostały w całości na wynikających z materiału dowodowego przesłankach.
Myli się obrońca wskazując, że Sąd popełnił błąd w ustaleniach faktycznych
w zakresie dotyczącym tego, kto jako pierwszy zawiadomił Policję i o której godzinie miało to miejsce. Wskazać więc należy, że w dniu 25 maja 2016 r. jako pierwsza do KPP w K. zadzwoniła M. R. (2). Rozmowa została nawiązana
z numeru (...) o godz. 13.59 i dotyczyła hałasów jakie dobiegały z mieszkania oskarżonych w momencie, gdy M. R. (2) sprowadzała klatką swoje wnuki (k. 56, 109v). Sąd dostrzegł tą okoliczność i dał temu wyraz na 2 stronie uzasadnienia. D. P. (1) jako drugi skontaktował się z Policją w K., co miało miejsce o godz. 14.16, zaś zgłoszenie dotyczyło zachowania M. R. (2) względem P. P. (1) (k. 56, 85). Twierdzenie zaś obrońcy, że D. P. (1) wiedząc o wezwaniu Policji przez M. R. (2), poprzez pomówienie oskarżonych chciał odciągnąć uwagę od zachowania swojego brata, nie znajduje uzasadnienia w zgromadzonym materiale dowodowym, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Prawidłowo Sąd I instancji ustalił również, że w dniu 25 maja 2016 r. po godz. 13.00 D. P. (1) spotkał się na jednej ulic (...) ze swoją ciotką A. P. (s. 1 uzasadnienia). Zdaniem obrońcy ustalenie to stoi w sprzeczności
z twierdzeniami P. P. (1) z postępowania przygotowawczego (k. 95 akt PR 1 Ds. 45.2017). Z zeznań tego świadka złożonych na rozprawie wynika, że
w dniu zdarzenia kontaktował się telefonicznie z ciotką A. P., co miało miejsce po szarpaninie z M. R. (2) na klatce schodowej bloku. Nie wiedział przy tym, że razem z nią przebywał wówczas D. P. (2), dlatego to swoją ciotkę poprosił o przyjście do jego mieszkania (k. 86). Sąd Rejonowy słusznie za podstawę czynionych ustaleń przyjął relacje D. P. (1) przede wszystkim z postępowania sądowego, albowiem świadek w większej mierze starał się zachować w nich chronologię zdarzeń, są one bardziej szczegółowe a przy tym korespondują z relacjami A. P. i D. P. (1). Osoby te stanowczo i konsekwentnie wskazywały, że przed zdarzeniem spotkały się na jednej z ulic (...) przy okazji zakupywaniu przez pokrzywdzonego kwiatów na grób matki. Sąd I instancji dokonując oceny relacji P. P. (1) dostrzegł pewną chaotyczność jego twierdzeń. Słusznie jednak zauważył, że przy ich ocenie należy także uwzględnić fakt zdiagnozowanego niższego poziomu sprawności intelektualnej świadka. Dotyczy to choćby wiedzy świadka co do momentu i przyczyn powstania urazu w postaci złamania kości ręki pokrzywdzonego. Na powyższą okoliczność P. P. (1) nie potrafił się wypowiedzieć w sposób kategoryczny tj. czy do złamania doszło wcześniej, a więc przed 25 maja 2016 r., czy też założony na rękę gips był wynikiem pobicia. Z tego względu powoływanie się obrońcy na poszczególne jego wypowiedzi bez szerszej ich analizy, uwzględniającej przy tym właściwości przesłuchiwanej osoby, nie mogło przynieść oczekiwanego rezultatu. Taki brak pewności nie dotyczył jednak wszystkich okoliczności, co do których zeznawał.
W szczególności w całego toku postępowania P. P. (1) stanowczo wskazywał, że sprawcami pobicia jego brata są oskarżeni.
Sąd I instancji dokonał także prawidłowej analizy i oceny dowodu z zeznań D. P. (1). W szczególności dostrzegł, że pomiędzy poszczególnymi jego relacjami zachodzą pewne różnice (dotyczące przede wszystkim tego, czy
w momencie gdy był uderzany, był skulony czy też leżał na ziemi), niemniej jednak słusznie uznał, iż nie dyskwalifikuje to ich wiarygodności. Przy dokonywaniu ich analizy należało bowiem mieć na uwadze gwałtowny przebieg zdarzenia, towarzyszące temu emocje oraz element zaskoczenia jakim było dla pokrzywdzonego zachowanie oskarżonych. Pozostawał on także skupiony na osłanianiu newralgicznych miejsc ciała i głowy co niewątpliwie także utrudniało mu obserwację sposobu zachowania sprawców. W tych warunkach wymaganie od pokrzywdzonego by w sposób stanowczy wskazał w jaki sposób doszło do złamania kości ręki nie uwzględnia charakteru zajścia. Sąd odwoławczy zauważa również, że D. P. (1) po odczytaniu jego zeznań z postępowania przygotowawczego znajdujących się na kartach 3-4 i 88-90 akt (...) sam dostrzegł różnice w swoich wcześniejszych twierdzeniach i wyjaśnił chociażby, że nie leżał na ziemi (k. 85v). Także P. P. (1) obserwując zdarzenie przez szybę w klatce bloku stanowczo wskazał, że w momencie zdarzenia jego brat nie leżał na ziemi (k. 95 akt (...); k. 86). Rację ma obrońca, że po zdarzeniu pokrzywdzony nie udał się do lekarza celem wykonania obdukcji lekarskiej. Niemniej jednak tego samego dnia udzielana była mu pomoc medyczna, zaś sporządzona wówczas dokumentacja medyczna pozwala na ustalenie obrażeń widocznych na jego ciele i tych co do których zgłaszał dolegliwości bólowe. W szczególności z zasięgniętej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej R. U. wynika, że pokrzywdzony doznał złamania V kości śródręcza lewego, otarcia naskórka i stłuczenia tułowia, stłuczenia głowy z zasinieniem okolicy oczodołowej lewej i prawej okolicy zamałżowinowej, rany wargi górnej, stłuczenia i zasinienia okolicy lędźwiowej, linijnego otarcia naskórka szyi i zasinienia okolicy policzkowej lewej (k. 194 i n.). Powyższe wnioski biegły oparł o zeznania P. G. (k. 130v-131v), M. O. (k., 143-145), L. S. (k. 181v), treść karty leczenia pokrzywdzonego na Izbie Przyjęć SP ZOZ w K., wynik badania lekarskiego w trakcie przyjęcia pokrzywdzonego na Oddział (...) Szpitala SP ZOZ w K. oraz zdjęcia znajdujące się na karcie 103 akt sprawy. Według biegłego obrażenia stwierdzone u D. P. (1) są wynikiem szerokorozumianego urazu tępego, tak więc mogły powstać w okolicznościach podanych przez pokrzywdzonego tj.
w wyniku uderzeń zadanych tępymi narzędziami jak pięść czy noga. Nadto wskazał, że biorąc pod uwagę wielomiejscową lokalizację obrażeń są one typowe, adekwatne dla urazy czynnego uderzeń zadanych w/w narzędziami. Zgromadzony materiał dowodowy, który stał się podstawą czynionych ustaleń, a także charakter oraz umiejscowienie urazów sprzeciwia się również twierdzeniom skarżącego, iż były one wynikiem samookalecznia dokonanego przez pokrzywdzonego.
W toku postępowania skarżący starał się powiązać opisane przez biegłego obrażenia ze zdarzeniem z udziałem J. O. z 24 maja 2016 r. W dniu tym, D. P. (1) i P. P. (1), działając wspólnie
i w porozumieniu, mieli grozić użyciem dwóch kijów oraz kierować względem J. O. groźby pozbawienia życia i uszkodzenia ciała (art. 190 § 1 k.k.).
W sprawie tej prowadzone było dochodzenie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Kole pod sygn. (...). Zostało ono umorzone ze względu na cofnięcie wniosku o ściganie przez pokrzywdzonego. Sąd Rejonowy przeprowadził dowód z w/w akt. Przesłuchany w tej sprawie pokrzywdzony J. O. oraz świadkowie w żadnym fragmencie swoich zeznań nie wskazywali, by podczas zdarzenia z dnia 24 maja 2016 r. D. P. (2) odniósł jakiekolwiek uraz. Z tych też względów Sąd Okręgowy na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 października 2018 r., na podstawie art. 170 § 1 pkt. 2 i 3 k.p.k. oddalił wniosek obrońcy o przesłuchanie w charakterze świadków J. O. oraz J. S. na okoliczność ustalenia, czy w dniu poprzedzającym zdarzenie, pokrzywdzony nie doznał obrażeń ciała. Reasumując Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że te wymienione w opinii biegłego R. U. były wynikiem zachowania oskarżonych z dnia 25 maja 2016 r. Koresponduje to z zeznaniami P. G. oraz M. O. w zakresie w jakim wskazali, iż obrażenia opisane przez nich w dokumentacji medycznej dotyczącej D. P. (1) były „świeże”. Zbyt duże znaczenie obrońca przypisuje również stwierdzeniom pokrzywdzonego, że wymierzone w jego kierunku uderzenia pięścią były mocne
i „męskie” (k. 85). Zważyć bowiem trzeba że odczucie, że czy uderzenie było silne czy średnie bądź lekkie jest wrażeniem bardzo subiektywnym i nie sposób po nim wnioskować faktycznej siły uderzenia. Nie zawsze musi również powodować poważne urazy. Nie należy także zapominać, iż na głowie pokrzywdzonego ujawniono szereg obrażeń opisanych przez biegłego w sporządzonej opinii.
Nadto okoliczność, że do zdarzenia doszło w miejscu publicznym, w momencie gdy na miejsce została wezwana Policja, sama przez się nie podważa wersji zdarzeń przedstawionej przez pokrzywdzonego. Pamiętać bowiem należy, że rodziny R. oraz P. pozostawały w długotrwałym konflikcie, który
z każdą sytuacją sporną dodatkowo się zaostrzał. Dobitnym na to przykładem jest choćby wzajemne zachowanie względem siebie P. P. (1) oraz M. R. (2), które stało się przyczynkiem do zdarzenia z udziałem pokrzywdzonego. W tej sytuacji poziom konfliktu oraz towarzyszących mu emocji mógł spowodować, że oskarżeni wbrew obowiązującemu porządkowi prawnemu, dokonali pobicia D. P. (1). Jednym zaś z motywów ich działania była chęć odpłaty za krzywdę, jaka miała spotkać M. R. (2) i o której opowiedziała ona członkom swojej rodziny. Pamiętać jedynie należy, że do pobicia pokrzywdzonego doszło przede wszystkim we wnęce klatki schodowej, gdzie został on zaciągnięty przez oskarżonych. A. i M. R. (1) zdawali sobie więc sprawę z naganności swojego zachowania i starali się ograniczyć możliwość jego obserwacji przez osoby trzecie. Sąd dostrzega treść zeznań S. M. oraz opisanego przez nią sposobu zachowania pokrzywdzonego wobec mieszkańców bloku korzystających z tej samej klatki schodowej. Niemniej jednak okoliczność ta nie powoduje wyłączenia odpowiedzialności karnej oskarżonych, którzy winni zwracać się o pomoc w sprawie nagannego postępowania D. P. (2), czy to do Policji, czy też organów wspólnoty mieszkaniowej.
Z przedstawionych powyżej względów Sąd odwoławczy, na podstawie art. 170 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.k., oddalił wniosek obrońcy o przeprowadzenie dowodu z akt sprawy Sądu Rejonowego w Kole o sygn. II K 648/18 prowadzonej przeciwko pokrzywdzonemu z art. 190a § 1 k.k. W sprawie bezspornym bowiem jest istnienie konfliktu pomiędzy stronami postępowania, zaś kto jest jego inicjatorem nie ma zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd Rejonowy nie popełnił błędu w ustaleniach faktycznych przyjmując, że A. R. w obecności Policji przyznał, iż uderzył ręką D. P. (1). Powyższe ustalenie Sądu oparte zostało o relacje A. B., który wraz
z M. A. przeprowadzał interwencje ze zgłoszenia M. R. (2). Będąc przesłuchanym w dniu 7 września 2016 r., a więc w czasie nieodległym od dnia zdarzenia w sposób jednoznaczny i stanowczy wskazał, iż „A. R. oświadczył, że broniąc się uderzył ręką w twarz D. P. (1)” (k. 46 akt (...)). Powyższe podważa wersję zdarzeń prezentowaną przez oskarżonych zaś uwiarygadnia relacje pokrzywdzonego. Sąd odwoławczy nie przychylił się tym samym do twierdzenia skarżącego, iż nie można w/w wypowiedzi świadka przyjąć za podstawę ustaleń faktycznych ze względu na panujące podczas interwencji zamieszanie, kłótnie pomiędzy skonfliktowanymi stronami i inne okoliczności, skoro została precyzyjnie wyartykułowana, a następnie podtrzymana na rozprawie głównej (111v-112).
Nie ma również racji autor apelacji podnosząc zarzut obrazy art. 5 § 2 k.p.k.
W pierwszej kolejności należy podkreślić, iż nie można stawiać w sposób uzasadniony zarzutu naruszenia zasady
in dubio pro reo powołując się na wątpliwości samej "strony" co do treści ustaleń faktycznych, wymowy dowodów, czy też sposobu interpretacji przepisów prawa. Dla oceny, czy nie został naruszony zakaz z art. 5 § 2 k.p.k. nie są bowiem miarodajne tego rodzaju wątpliwości zgłaszane przez stronę, ale tylko to, czy sąd orzekający w sprawie rzeczywiście powziął wątpliwości w tym zakresie i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść obwinionego. A zatem w sytuacji, gdy konkretne ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary tej lub innej grupie dowodów, nie można mówić o naruszeniu zasady
in dubio pro reo. Ewentualne zastrzeżenia, co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy dowodów rozstrzygane mogą być tylko na płaszczyźnie dochowania przez sąd granic sędziowskiej swobody ocen z art. 7 k.p.k.
Kierunek apelacji, co do winy obligował Sąd odwoławczy do kontroli zaskarżonego orzeczenia, także co do kary (art. 447 § 1 k.p.k.).
Sąd Okręgowy nie dopatrzył się, by w niniejszej sprawie zachodziła podstawa do zmiany wyroku (art. 438 pkt. 4 k.p.k.). Pamiętać bowiem trzeba, iż o rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu art. 438 pkt. 4 k.p.k. można mówić tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć wpływ na wymiar kary, można by przyjąć, że zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd I instancji, a karą, która byłaby prawidłowa w świetle dyrektyw art. 53 k.k. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Sąd I instancji wymierzając wobec A. R. i M. R. kary grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 10 zł każda stawka, uwzględnił wszystkie okoliczności wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami i wskazaniami, co do ich wymiaru bacząc, aby granice swobodnego uznania sędziowskiego nie zostały przekroczone, czego dowodem jest treść pisemnych motywów wyroku (s. 10 uzasadnienia wyroku). Zbędne jest zatem ich powielanie. Zauważyć jedynie należy, że Sąd przy zastosowaniu art. 37a k.k. wymierzył oskarżonym kary grzywny, a więc karę łagodniejszego rodzaju niż wskazywana przez art. 158 § 1 k.k. Już tylko z tego względu nie mogą być uznane za rażąco surowe.
Mając na względzie wszystkie przedstawione powyżej okoliczności, Sąd odwoławczy – nie znajdując uchybień określonych w art. 439 k.p.k. lub art. 440 k.p.k., podlegających uwzględnieniu z urzędu i powodujących konieczność uchylenia bądź zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia – na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. orzekł jak
w wyroku.
O zasądzeniu od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa wydatków za postępowanie odwoławcze w kwotach po 349,96 zł Sąd orzekł w oparciu o art. 636 § 1-3 k.p.k. w zw. z art. 633 k.p.k. w zw. z art. 640 k.p.k., § 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 663) oraz § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2014 r. w sprawie opłat za wydanie informacji z Krajowego Rejestru Karnego (Dz.U. z 2014 r., poz. 861).
Nadto na podstawie § 4 ust. 1 i 3, § 17 ust. 2 pkt 4, § 17 ust. 7 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z 2016 r., poz. 1714) Sąd Okręgowy zasądził na rzecz adwokata B. F. kwotę 619,92 zł tytułem pomocy prawnej udzielonej oskarżycielowi posiłkowemu D. P. (1) w postępowaniu odwoławczym.
Agata Wilczewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Koninie
Osoba, która wytworzyła informację: Agata Wilczewska
Data wytworzenia informacji: